28 grudnia 2021

Wyzysk w umowach cywilnoprawnych

Strona głowna / / Wyzysk w umowach cywilnoprawnych

Każdy waha się przy podpisywaniu umowy. Być może zastanawiamy się, czy będziemy wykorzystywani przez drugą stronę? Jedną z podstawowych reguł prawa cywilnego jest zasada swobody umów. Oznacza ona, iż strony umowy układają stosunek prawny według swojego uznania. Jednak ustawodawca ogranicza tę zasadę w różnoraki sposób w celu ochrony podmiotu słabszego, czyli takiego, który ma gorszą pozycję przy zawieraniu umowy. Do takich instytucji w prawie umów cywilnoprawnych należy wyzysk.

Co to jest wyzysk w umowach cywilnoprawnych?

Zawierając umowę wzajemną obie strony są zobowiązane do jakiegoś świadczenia. Aby była mowa o wyzysku musimy łącznie spełnić dwie przesłanki: obiektywną i subiektywną.
Przesłanką obiektywną jest rażąca dysproporcja świadczeń.  Zachodzi ona wtedy, kiedy świadczenie jednej strony w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość świadczenia drugiej strony. Brak zdefiniowania w ustawie tego „rażącego stopnia” powodowało wiele niejasności, które skutkowały zanikiem efektywności instytucji wyzysku. Jednak najnowsza nowelizacja kodeksu cywilnego będzie przewidywać, iż rażący stopnień dysproporcji świadczeń będzie rozumiany jako co najmniej dwukrotność ceny rynkowej.

przesłanka subiektywna

Natomiast przesłanką subiektywną jest świadome wyzyskiwanie przymusowego położenia, niedołęstwa lub niedoświadczenia drugiej strony. Już w 1974 r. Sąd Najwyższy zdefiniował przymusowe położenie jako: „znajdowanie się strony w takich warunkach materialnych, osobistych lub rodzinnych, które zmuszają ją do zawarcia danej umowy za wszelką cenę lub nie pozwalają na swobodne uzgodnienie poszczególnych postanowień umownych” (I CR 819/73). Ponad 30 lat później Sąd Najwyższy dookreślił resztę przesłanek subiektywnych. „Stan niedołęstwa należy rozumieć jako bezradność, niemożliwość przezwyciężenia przeszkód na skutek braku sił fizycznych lub psychicznych, a niedoświadczenie jako brak ogólnego doświadczenia życiowego bądź jako brak doświadczenia w określonego rodzaju przedsięwzięciach” (V CK 191/05). Jednak teraz wyzysk będzie rozumiany szerzej, gdyż do katalogu jego przesłanek nowelizacja kodeksu cywilnego dodaje „brak dostatecznego rozeznania” przy podpisywaniu umowy. Warto również podkreślić, iż ważna jest świadomość wyzyskiwania u wyzyskującego występująca podczas zawierania umowy.

Co zrobić, jeśli już podpisaliśmy umowę, która okazała się wyzyskiem?

Czy możemy jakoś uchylić się od jej skutków? Czy taka umowa jest w ogóle ważna?

Na podważenie niekorzystnej umowy, w której występuje wyzysk mamy obecnie dwa lata liczone od zawarcia umowy. W związku z nowelizacją kodeksu cywilnego termin zawity wydłuży się i będzie wynosił trzy lata. Umowa posiadająca znamiona wyzysku jest nadal ważna. Jednak strona wyzyskiwana może żądać: zmniejszenia swojego świadczenia, zwiększenia świadczenia strony wyzyskującej, unieważnienia umowy za pomocą orzeczenia sądu. Orzeczenie to ma charakter konstytutywny i wywiera skutki jedynie na przyszłość, od daty uprawomocnienia się wyroku.

Pomoc profesjonalisty

Pamiętajmy, że nawet jeśli nie wszystkie przesłanki wyzysku zostały spełnione, to nadal możemy odwołać się do innego z ograniczeń swobody umów. Często przyjść nam z pomocą może na przykład instytucja nieważności czynności prawnej sprzecznej z zasadami współżycia społecznego. Zawsze przez podpisaniem jakiejkolwiek umowy warto skonsultować się z profesjonalistą, ale jeśli już ją zawarliśmy to nie należy panikować. Radca prawny lub adwokat z pewnością pomoże rozwikłać nasz problem.